Cześć! Nazywam się Agata. Z pierwszego wykształcenia jestem filologiem klasycznym. Po nauce łaciny i starogreki przyszedł czas na języki programowania - tak zostałam front-end developerką. Na spełnienie tego marzenia pracowałam bardzo długo. Pierwsza praca w branży IT to dopiero początek, a przede mną jeszcze morze nauki. Zapraszam do podczytywania o tym i tamtym z życia początkującej programistki:)

Cześć! Nazywam się Agata. Nie jestem zawodową programistką, ale filolożką, która na przekór wszystkiemu postanowiła zostać koderką! Więcej w o mnie; && o blogu;

Koniec starego roku i początek nowego skłaniają do refleksji. Więc i ja, nie do końca będąc oryginalną, chciałam programistycznie podsumować rok 2016, który jest już historią.

Jak to jest z tymi planami?

Planować przestałam już jakiś czas temu. Tzn. to nie tak, że mam fiu bździu w głowie i nie myślę o jutrze. Życie jednak zdążyło mnie już nauczyć trochę pokory, a i pozmieniały mi się priorytety. Minimalizm, który odkryłam stosunkowo niedawno cieszy od jakiegoś czasu moje serce i staram (z naciskiem na STARAM) się żyć w duchu tego hasła. Przy tym wszystkim jednak miło jest popatrzeć wstecz przeżyć refleksję i zastanowić się przez chwilę nad tym, co udało mi się osiągnąć, dlaczego się udało, dlaczego nie, a co się zdarzyło chociaż nie było planowane. Zawsze to jakaś lekcja.

 

Coś tam się jednak udało

Myślę, że zdecydowanie największym sukcesem mijającego roku jest dla mnie wcielenie w życie planów, które siedziały w mojej głowie od dawna. Niełatwo było rzucić wszystko, wyjść ze strefy komfortu i podjąć decyzję o tym, że „robię wszystko, by zostać programistką”. Być może wiesz, jak to jest – zawsze znajdzie się jakieś „ale”, które spowoduje odwleczenie takiej decyzji. W końcu ją jednak podjęłam i na dzień dzisiejszy powiem, że nie żałuję, chociaż nie jest łatwo. Praca nad „przerobieniem się” z filologa od języków martwych na programistkę to dość oryginalne zdanie. Ale nie niewykonalne 😉

Wgryzłam zęby w JavaScript i to też uważam za duży sukces. I chociaż wciąż jest wiele do nauczenia, to już teraz wiem, że podoba mi się ten język, jego możliwości oraz mnogość zastosowań, że wiem, czym chcę się obecnie zajmować. A to też jest sukces – wiedzieć, czego się chce. Szczególnie w moim przypadku, bo na ogół zazwyczaj wiem tylko, czego nie chcę.

Oczywiście moim osiągnięciem mijającego roku jest koderatornia; czyli ten oto blog. Dokładnie 17 stycznia będziemy świętować rok od umieszczenia pierwszego wpisu, jupi! 🙂 Blog to był początek mojej przygody z Bootstrapem, HTML5 i CSS3, których już wówczas używałam, ale jeszcze nie wiedziałam, że to są one (że nr 5 i nr 3 😉 ). Wokół bloga zgromadziło się już małe grono (groneczko 🙂 ) Czytelników, co również jest dla mnie sukcesem i za co bardzo, bardzo dziękuję <3

W 2016 roku udało mi się wziąć udział w świetnych warsztatach Django Girls Gdańsk i zorganizować takie same warsztaty w Olsztynie – Django Girls Olsztyn. Jest to dla mnie ogromny sukces i wielka radość. Jak człowiek widzi takie efekty swojej pracy, to niematotamto, że ciężko, że trudno, że sytuacja niepewna. Była moc, dzięki! 🙂

Tak, w 2016 r. były sukcesy 🙂

 

Ciemna strona Księżyca

Cóż, muszę to powiedzieć głośno – blog miał mieć większy rozmach. Taki był plan. Kurs z podstawowymi podstawami JavaScriptu miał furczeć i śmigać, jednak wyszło trochę inaczej. Także znajdująca się na głównej stronie zakładka „kot programisty” pozostaje wciąż pusta. Dlaczego tak się stało? Otóż z powodu tytułowego „kota”, który nas niestety niespodziewanie odumarł zanim powstał pierwszy wpis do zakładki. No i jakoś tak głupio było o nim bez niego…

Bardzo żałuję projektu „Daj się poznać”. Miałam ambicje, miałam plany, miałam pomysł. O Tym wszystkim opowiadałam Ci w kilku wpisach. Nawet jakieś tam pierwsze kroki poczyniłam, ale… no właśnie – żarło ładnie i zdechło. Brak czasu i jednak brak wystarczającej wiedzy rozłożyły mnie na łopatki. Nie udało się, szkoda. Jeśli w tym roku Maciej z devstyle ponownie będzie organizował ten event, to kto wie? Może spróbuję w to znowu wejść, ale już wiem, że rozsądniej muszę zarządzać sobą w czasie. Taki wniosek/

 

I to chyba tyle, jeśli chodzi o programistyczne podsumowanie 2016 roku. Oby Nowy Rok był dla nas dobrym rokiem, bugi nawiedzały nas jak najrzadziej i żeby zawsze się kompilowało, a nauka wchodziła, gdzie trzeba i nie wychodziła ani bokiem, ani uszami, a najlepiej wcale. Tego Tobie i sobie życzę!
Ag


  • Kategorie

  • Najnowsze wpisy

  • Archiwum

  • Znajdź mnie

  • Tagi