o mnie;

Cześć! Nazywam się Agata. Z wykształcenia jestem filologiem klasycznym, z zawodu do niedawna byłam bibliotekarką, a obecnie jestem młodszą programistką front-end. Na ścieżkę IT postanowiłam wkroczyć już jakiś czas temu. Przyczyn było wiele, m.in. chęć nauczenia się czegoś nowego, niemożność znalezienia pracy zgodnej z wykształceniem oraz wizja ewentualnych zarobków dających coś, co dla mnie stanowi ogromną wartość, niezależność. Kilka miesięcy temu dostałam swoją pierwsza pracę w branży IT i tak osiągnęłam swój mały wielki sukces. Doszłam do wniosku, że jeśli ja mogłam, to każdy może chociaż spróbować zmienić swoją sytuację zawodową, co bez wątpienia przełoży się na polepszenie także jego prywatnej sfery życia.

Zaczęło się kilka lat temu od niewinnego zdania: „Powinnaś zostać programistką!”, które ja wówczas odebrałam jako żart (ja? humanistka?!). Jak się jednak niebawem okazało, sprawa była całkiem poważna. Czynny opór przeciwko zmianie profesji z czasem przerodził się w bierny, aż wreszcie dałam się namówić i spróbowałam. To była chwila, w której przepadłam z kretesem i postanowiłam uczynić kod moim sposobem na życie. Wierzę, że teraz Wy będziecie mogli odkryć tę radość i tak jak ja, pokochacie programowanie!

Od dawna trwają spory o to, co jest największym wynalazkiem ludzkości. Jedni mówią, że koło, inni, że elektryczność, jeszcze inni, że Internet. Natomiast w moim przekonaniu, największym wynalazkiem naszej cywilizacji jest słowo. To ono było pierwsze i to ono ma największą moc. Sprawia, że potrafimy żyć razem i tworzyć kulturę. A do tego bez słowa nie byłoby kodowania! Moją pasję do języka rozwijam na różne sposoby: ucząc się, czytając, ale także pisząc. Można mnie podczytywać m. in. w piśmie literacko-kulturalnym VariArt, w rubryce De temporibus anticis.

Koronki, oprócz kodowania i pisania są kolejną pasją w moim życiu, bez której go sobie nie wyobrażam. Od kilku lat projektuję i wykonuję frywolitki. Staram się łączyć starą technikę z potrzebami dzisiejszych kobiet. Tak powstaje unikatowa biżuteria i dodatki. Dotychczasowym ukoronowaniem moich dokonań było stypendium artystyczne, które pozwoliło mi zorganizować wystawę jednej z moich kolekcji. Ale w tej materii też nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa…

o blogu;

koderatornia; to blog dla ludzi, którzy zastanawiają się, jak ugryźć temat kodowania, ale czują, że błądzą we mgle. Kiedy ja zaczynałam naukę programowania zdarzyło się tak, że na mojej drodze stanął Programista, który okazał mi ocean cierpliwości. To on ze stoickim spokojem wyjaśniał mi czym różni się back-end od front-endu, na czym polega debuggowanie, commitowanie oraz, że biblioteka to niekoniecznie miejsce, w którym pracuję ;) Ale przede wszystkim wyjaśnił mi do czego w ogóle służy to całe programowanie i dlaczego zdobywanie wiedzy w tym zakresie jest dzisiaj tak ważne.

Zdaję sobie sprawę z tego, jak wielkie szczęście mnie spotkało – mogłam czerpać całą tę wiedzę ad fontes. Jeszcze kilka lat temu w Internecie ze świecą szukało się miejsc przyjaznych baby developerom (sic!), a już w szczególności osobom, które posiadały zupełnie inne wykształcenie i chciały zmienić profesję.
Ten blog jest formą interaktywnego podręcznika, który będę rozbudowywała w miarę poszerzania swojej wiedzy, ale także w zgodzie z Waszymi potrzebami i sugestiami. Dlatego zapraszam do kontaktu ze mną oraz do współpracy. A to, co mi przyświecało w chwili tworzenia tego bloga można streścić w trzech krótkich "słowach":

Inspirować Was do działania, podsuwać pomysły, ale także inspirować się Waszym pragnieniem wiedzy i determinacją w osiąganiu celów.

Szukać razem z Wami odpowiedzi na pytania i rozwiewać Wasze wątpliwości. Dzielić się wiedzą, którą już udało mi się zdobyć i śledzić Wasz rozwój.

Człowiek, który realizuje swoje pasje, to człowiek szczęśliwy. Zarażajmy się nawzajem tym szczęściem i udowadniajmy wszystkim, że kodowanie może sprawiać wielką radość!