Cześć! Nazywam się Agata. Z pierwszego wykształcenia jestem filologiem klasycznym. Po nauce łaciny i starogreki przyszedł czas na języki programowania - tak zostałam front-end developerką. Na spełnienie tego marzenia pracowałam bardzo długo. Pierwsza praca w branży IT to dopiero początek, a przede mną jeszcze morze nauki. Zapraszam do podczytywania o tym i tamtym z życia początkującej programistki:)

Cześć! Nazywam się Agata. Nie jestem zawodową programistką, ale filolożką, która na przekór wszystkiemu postanowiła zostać koderką! Więcej w o mnie; && o blogu;

Cóż, czas szybko leci i dzisiaj mija dokładnie rok, od pierwszego wpisu zamieszczonego na koderatornii; (pamiętasz TO jeszcze? 😉 ). A skoro są urodziny, to i o prezentach coś być musi. Dlatego dzisiaj przedstawię Ci subiektywną listę idealnych podarków dla pasjonatów kodowania.


Teraz uwaga, bo zamierzam zdradzić Ci, co musisz zrobić, by zostać obdarowanym/obdarowaną jednym z tych super fajnych prezentów: zostaw przeglądarkę otwartą na tej stronie, przy klawiaturze/myszce połóż kilka cukierków albo czekoladę, albo najlepiej to i to. Odejdź od komputera i zaczaj się w bezpiecznym miejscu. Czekaj, aż tak przygotowana pułapka zwabi potencjalnego darczyńcę, który dzięki tej liście prezentów, będzie wiedział, w jaki sposób może sprawić niespodziankę Tobie – początkującemu programiście/początkującej programistce.

Oto 10 pomysłów na prezent urodzinowy* dla programisty in spe lub zawodowca (nie do końca programistycznie i nie do końca poważnie).

1.Książki dla początkujących

Być może jestem staroświecka, ale uważam, że książki to jedne z lepszych pomysłów w ogóle. Godzinami mogłabym się zagłębiać dlaczego, po co i na co. Ale w tym konkretnym przypadku chodzi mi stricte o książki na temat podstaw kodowania. O ile spierałabym się w kwestii kupowania książek o bardzo zaawansowanej tematyce, to w przypadku młodzików powiem: „Tak, kup jej/jemu książkę”. Na rynku pojawia się coraz więcej pozycji z zakresu IT, w tytule których pojawia się fraza „dla początkujących” lub jej wariacje. Myślę, że nie warto też stronić od pozycji przeznaczonych rzekomo dla dzieci i na na sam początek można wybrać coś z serii „Programowanie na wesoło”. Jedną z tych książek, pt. „JavaScript dla dzieci” recenzowałam tutaj (KLIK).

Równie fajną i nieco tańszą alternatywą dla książki tradycyjnej może być oczywiście e-book lub np. abonament do wirtualnej biblioteki. O tym, jak korzysta się z takiej biblioteki pisałam już tutaj (KLIK).

2. Fajna klawiatura zwiększająca komfort pracy, najlepiej bezprzewodowa

Podstawowym narzędziem każdego programisty, jest klawiatura. Ilość „stuknięć”, jaką wykonuje się podczas całego procesu kodowania jest nie do policzenia. Dlatego komfort pracy na tym urządzeniu jest tak istotny. Nawet jeżeli programujemy przy użyciu laptopa, a nie komputera stacjonarnego, fajnie jest mieć dodatkową klawiaturę, którą podłączymy i będziemy mogli spokojnie kodować. Dodam, że najfajniejsze są np. klawiatury bezprzewodowe albo/i podświetlane – to już w ogóle wow i super komfort pracy (nie ma to nic wspólnego z mitem programisty kodującego po nocach w ciemnej piwnicy). Fajną wersją klawiatury może też być np. klawiatura gumowa, którą po zwinięciu pakujemy do torby i zabieramy w podróż wraz z laptopem. Temat wart rozważenia 🙂

3. Monitor nr 2

W parze z klawiaturą idzie monitor – jest to drugie ważne dla programisty narzędzie. Jeśli ktoś posmakuje pracy na np. dwóch monitorach, to raczej nie będzie chciał już wrócić do jednego. Komfort posiadania widoku uruchomionego środowiska na jednym monitorze, a aktualizującego się na bieżąco naszego projektu na drugim (lub po prostu Stack Overflow) – bezcenne. Jest to szczególnie ważne w pracy front-end developera, kiedy co chwila trzeba sprawdzać, jakie odzwierciedlenie w widoku mają wprowadzane przez nas zmiany.

4. Słuchawki?

Do kompletu z powyższymi gadżetami lub zupełnie oddzielnie, świetnie będą pasowały słuchawki. Człowiek podczas programowania potrzebuje skupienia. Jedni lubią słuchać muzyki, inni pracować w całkowitej ciszy, ale nie zmienia to faktu, że potrzebny jest spokój i dosłowne „odcięcie od świata”. Szczególnie fajne mogą okazać się np. te bezprzewodowe. Jest to wbrew pozorom istotny gadżet, który czasami decyduje o tym, czy w ogóle jesteśmy w stanie pracować (gdy np. mamy za ścianą sąsiada melomana, usilnie próbującego „zarazić” nas SWOJĄ pasją do SWOJEJ muzyki).

5. Herbatka dla programistów 😉

„Mieszanka ziołowa dla programisty”, Zdjęcie pochodzi z http://herballeaf.pl

Wiadomo, że nic tak nie koi nerwów, jak dobra herbatka. No chyba, że herbata w doborowym towarzystwie. Najlepiej kumpla/kumpelki śmieszka, przy której to osobie wszystkie problemy związane nie tylko z kodem przestają wyrastać do rozmiarów Mount Everestu. Jak zapewne wiesz, herbata to też fajny pomysł na niezobowiązujący prezent. A jak na prezent dla programisty/tki, to tylko herbata dla programisty 🙂 Taką herbatkę możecie znaleźć np. klikając w link pod powyższym zdjęciem.

6. Bluza Git Pull

Do zaprezentowania Ci tej bluzy wykorzystałam screena pochodzącego ze strony programistoku

Coś na chłodne, zimowe wieczory. Bluza idealnie nadająca się dla każdego programisty. Wszak wiadomo, że GIT to dzisiaj podstawa! 🙂

7. Zestaw kreatywno-notatkowy

Bez wątpienia, dla niektórych początkujących programistów idealny będzie zestaw „kreatywno-notatkowy”. Jasne, wiadomo, panuje przekonanie, że jak się już ma klawiaturę, to mało co do pisania jest potrzebne, ale ja na przekór temu zasugeruję, że warto (a czasem nawet trzeba), szczególnie w początkowej fazie nauki, wynotować sobie ważniejsze pojęcia, angielskie słówka itp. Po prostu warto.

8. Żółta kaczuszka

O przydatności żółtych gumowych kaczuszek oraz ich wkładzie dla świata programowania można by pisać elaboraty. Dość powiedzieć, że kaczuszka jest najlepszym asystentem programisty. Ilekroć zagubimy się w naszym kodzie, nie możemy zlokalizować błędu itp., powinniśmy zacząć współpracę z tym dziobatym asystentem. Sadzamy taką kaczuchę przed sobą i zaczynamy jej na głos tłumaczyć kod krok po kroku – linijka po linijce – jaka jest logika naszego kodu i co się w nim wykona po kolei. Bardzo często bywa tak, że nasz asystent pozostaje niemy, bo zanim zdąży się odezwać, sami sobie uświadamiamy, dlaczego, co i gdzie nie działa 🙂 Ot, magia żółtej gumowej kaczki!  Must have nie tylko sezonu, ale i programistycznego stylu życia!

9. Gry logiczne

Gry logiczne to świetny sposób na rozruszanie szarych komórek. Gry mogą posłużyć za formę treningu lub wstęp do pracy nad kodem. To trochę jak z ćwiczeniem i mięśniami. Większość specjalistów zaleca rozgrzewkę, by mięśnie się rozgrzały i właściwe ćwiczenia były dla nas nie tylko bezpieczniejsze, ale i łatwiejsze. Tak samo warto przygotować mózg do wysiłku intelektualnego,a wiesz zapewne, iż mózg z natury jest tworem bardzo leniwym i najchętniej wszystko robiłby po najmniejszej linii oporu. Jeśli wcześniej gro czasu spędziliśmy wykonując całkowicie niemateczne zadania i teraz przesiadamy się na kodowanie, to często musimy dać naszej głowie kopniaka na rozruch. Poza tym gry logiczne są przyjemna zabawą samą w sobie 🙂

10. Śmieszny, gadżeciarski kubek z kawałkami kodu motywujący do nauki.

Programiści potrzebują nie tylko intelektualnych rozgrywek. Jeżeli możesz sobie pozwolić na ustawienie w domu stołu do piłkaryzków, to ten prezent będzie dla Ciebie 🙂 Wiążąc się ze światem IT wcześniej czy później dostrzeżesz, że piłkarzyki występują w nim niezwykle często. Ja jestem wielką fanką tej formy rozrywki, ponieważ to świetna okazja do zabawy w gronie przyjaciół (nie tylko tych o profilu programistycznym). To mój zdecydowany faworyt z całej tej listy!

 

To by było na tyle w kwestii prezentowej. A może Ty masz pomysł na jeszcze inny prezent, który ucieszyłby programistę? Jestem bardzo ciekawa!

Kończąc ten wpis życzę Tobie i sobie kolejnego zakoderatorniowanego roku 🙂

Czołem!
Ag

 


*Okazją mogą być urodziny, Gwiazdka Dzień Kota albo JakakolwiekBezokazjaDlaKtórejSamaChcęSobieSprawićPrezent


  • Kategorie

  • Najnowsze wpisy

  • Archiwum

  • Znajdź mnie

  • Tagi